“New York Times” popiera terrorystów

Podziel się!
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

16 kwietnia 2017 r. “New York Times” opublikował artykuł terrorysty i skazanego mordercy, Marwana Barghoutiego. Robiąc to, ta niegdyś szacowna gazeta, zamiast być obserwatorem, stała się stroną w konflikcie izraelsko-arabskim.

Można twierdzić, że NYT po prostu próbuje przedstawić wachlarz opinii; jeśli tak jednak jest, to dlaczego nie można znaleźć w NYT artykułów umiarkowanych Palestyńczyków lub Arabów izraelskich, takich jak Khaled Abu Toameh, Bassem Eid, Bassam Tawil, Ray Hanania lub George Deek?

Czy Palestyńczyk musi kierować organizacją terrorystyczną, zabijać Żydów, zostać aresztowany i skazany w sądzie, żeby zasłużyć na uwagę NYT? Czy długa historia obrony praw człowieka Palestyńczyków lub wieloletnia odwaga i prawość dziennikarska nie wystarczają?

Gotowość NYT do udzielenia głosu najbardziej radykalnym i ohydnym elementom społeczeństwa palestyńskiego przekazuje informację, że tacy właśnie Palestyńczycy są, zdaniem tej gazety, reprezentatywni dla swojego narodu i to normalizuje, jeśli nie gloryfikuje ich czyny.

Brak zainteresowania NYT głosami umiarkowanych Palestyńczyków jest fałszywym przekazem, że takie głosy nie istnieją lub nie warto ich słuchać.

Można także argumentować, że mimo swojej przeszłości Barghouti obecnie dąży do pokoju, ale to byłoby błędne.  Redaktorzy NYT musieliby to dostrzec, nawet gdyby nie czytali niczego innego poza jego własnym artykułem, który przypuszczalnie redagowali.

Barghouti napisał, że “Izrael, siła okupacyjna, od niemal 70 lat łamie prawo międzynarodowe na rozmaite sposoby”, co znaczy, że uważa, iż cały Izrael jest ziemią okupowaną. Izrael okupuje Zachodni Brzeg od 50lat. „Niemal 70 lat” odnosi się do ogłoszenia niepodległości Izraela w 1948 r., 19 lat przed tym, jak Izrael zajął Zachodni Brzeg i Gazę w wojnie obronnej.

Choć Barghouti mówi o “pokojowych formach oporu”, jest jasne w oparciu o jego przeszłość, że jedynym powodem, dla którego obecnie bierze udział w takich działaniach bez przemocy, jest to, że siedzi za kratkami i nie ma innego wyboru. Gdyby były co do tego jakiekolwiek wątpliwości, zostaną one rozwiane, kiedy w tym samym artykule pisze z dumą o swoim najstarszym synu, który poszedł w jego ślady – zbrodni i terroru.

Niemniej, mimo zbrodniczej przeszłości Barghoutiego i mimo jego nadal trwającego poparcia dla terroryzmu oraz jego sprzeciwu wobec istnienia Izraela w jakichkolwiek granicach, NYT opublikował jego artykuł. Opublikowali bez żadnych zastrzeżeń lub sprostowań. Gdyby ktoś chciał zobaczyć zastrzeżenie, że autor nie reprezentuje poglądów NYT, rozczaruje się. Zamiast tego NYT zakończył artykuł gloryfikującą informacja o autorze: „Przywódca palestyński i parlamentarzysta”.

Publikując artykuł Barghoutiego zespół NYT nie reprezentuje już obiektywnego dziennikarstwa. Stał się w sposób jasny i otwarty tubą zbrodni i terroru.

———————————————-

Nota z 17 kwietnia 2017: Po opublikowaniu artykułu Barghoutiego, prawdopodobnie z powodu oburzenia polityków izraelskich reprezentujących całe spektrum polityczne, redakcja New York Times dodała  notę przyznającą, że Barghouti został skazany za „pięciokrotne morderstwo i członkostwo w organizacji terrorystycznej”. Choć ta nota jest lepsza niż nic, jest to zbyt mało i zbyt późno. Nie ma usprawiedliwienia dla opublikowania artykułu skazanego zbrodniarza i terrorysty, który nigdy nie zmienił swoich poglądów.


The New York Times stands with terrorists

18 kwietnia 2017

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska (listyznaszegosadu.pl)


Podziel się!
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *