David Bowie i żydowskie wątki z jego życia

Podziel się!
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

bowie erec69-letni Anglik, który zmarł w niedzielę po 18-miesięcznej walce z rakiem, wymyślał siebie wiele razy na nowo podczas swojej kariery muzycznej, która trwała więcej niż 50 lat. W jego życiu i twórczości można znaleźć interesujące żydowskie wątki. Oto one:

1. Interesował się „kabałą” i śpiewał o niej

“Here are we, one magical movement from kether to malkuth”, śpiewał Bowie w swojej piosence z 1976 roku pt.  “Station to Station.”

“Keter” (hebr. כתרkorona) i “malkut” (hebr. מלכות królestwo) to dwa elementy z kabalistycznego drzewa życia – najwyższa i najniższa część tego drzewa. Podczas nagrywania albumu David Bowie był przez cały czas naćpany kokainą i po latach uznał, że była to praca „całkowicie innej osoby”. Jednak w ten sposób stał się prekursorem i inspiracją dla całej rzeszy nie-żydowskich celebrytów, którzy również odwoływali się do kabały (nie mając o niej nawet bladego pojęcia).

[Pochylaliśmy się kiedyś nad tym fenomenem w tekście Kayah i jej „uzdrowienie” dzięki „kabale” (link), w którym wyjaśniamy czym naprawdę jest kabała]

2. Jego pierwszy menadżer był Żydem

Les Conn urodził się w żydowskiej rodzinie w Stamford Hill, tradycyjnie żydowskiej dzielnicy Londynu. Conn poznał 17-letniego Davida Roberta Jonesa (znanego na świecie jako David Bowie) w 1964 roku poprzez wspólnego znajomego i magnata na rynku pralek Johna Blooma. Conn załatwił mu występy, ale nie zdołał przekonać Dicka Jamesa (wydawcy The Beatles), żeby się zainteresował nastoletnim Davidem. Kiedy kontrakt między Connem a przyszłym Bowiem wygasł, to rockman założył kapelę i zmienił nazwisko na Bowie.

3. Przyjaźnił się z żydowskimi muzykami (Lou Reed i Marc Bolan)

Bowie poznał się z Lou Reedem (Velvet Underground) i artystą Andym Warholem podczas wyprawy do USA w 1971 roku. Bowie później wyprodukował przełomowy album solowy Reeda pt. „Transformer” w 1972 roku. Kiedy Reed zmarł w 2013 roku, to David Bowie nazwał go „mistrzem”.

Marc Bolan, wokalista z glam rockowej kapeli T-Rex, miał bardziej złożone relacje z Bowiem. Dwaj nastolatkowie stali się przyjaciółmi na początku swoich karier, a Conn był ich menadżerem.

Kłotnie zaczęły się, kiedy Marc Bolan (naprawdę nazywał się Mark Feld i pałaszował tradycyjne żydowskie jedzenie po koncertach) osiągnął sukces przed Bowiem. Jednak producent Bolana, Tony Visconti, z czasem zaczął poświęcać więcej czasu i energii na piosenki Bowiego, które zaczęły piąć się na szczyty list przebojów. W tym samym czasie Bolan staczał się w narkotyki i alkohol. Po tragicznej śmierci Bolana w wypadku samochodowym w 1977 roku, jak wspominała gazeta Daily Mail, Bowie dyskretnie zapewnił finansowe wsparcie żonie i synowi Bolana.

4. Miał okres nazistowski

W okresie permanentnego naćpania, który doprowadził do wydania „Station to Station”, Bowie był krytykowany za wywiad, w którym wspomniał, że Hitler był „jedną z pierwszych gwiazd rocka”, a Wielka Brytania mogłaby „odnieść korzyści z przywódcy faszystowskiego”.

Bowie później przyjął alter ego „Białego Księcia” (The White Duke), który był opisywany jako „beznamiętny aryjski superman”. W 1976 roku Bowie wykonał faszystowski gest ręką w swoim kabriolecie Mercedesa. Bowie temu zaprzeczał, ale później zwalił winę… na narkotyki.

5. Występował w Izraelu i był zachwycony

W serii filmów Bowie mówi, że to jedna z najlepszych tras w jego życiu (okres wydania albumu „Outside”).  W 1996 roku wystąpił w Tel Awiwie.

Na podstawie: Żydowska Agencja Telegraficzna, Gabe Friedman

 

 

 


Podziel się!
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *